sobota, 26 kwietnia 2014

Przeglad nowosci w sieciowkach. Wiosna 2014.

Robi się coraz cieplej i wielu z nas coraz częściej przymierza się do tego, aby zmienić swoją garderobę. Sieciówki kuszą nowymi kolekcjami, a my jak zwykle wpadamy w szał zakupów.

Kuszą nas obszerne promocje w Rossmannie ( o tym co zakupiłam podczas 3 tygodniowej promocji będzie później, ale staram się kupować to co jest mi potrzebne i czego brakuje w mojej kosmetyczce) jak i nowości na rynku.

Poniżej przedstawiam kilka propozycji na tegoroczną wiosnę, czyli to co wpadło mi ostatnio w oko:




Czarna koszula pochodzi z kolekcji Mango tak samo jak okulary. Reszta pochodzi z kolekcji wiosennej H&M.

Jest mało rzeczy na punkcie których mam absolutnego świra. I dlatego w następnym poście zajmiemy się torebkami. I tym jakie fasony będą teraz modne.

piątek, 18 kwietnia 2014

Insanity - Workout - zaczynamy!

Już dawno stwierdziłam, że oprócz regularnego chodzenia na siłownie i trzymania się diety należy zrobić coś więcej. Minęły prawie 2 lata odkąd regularnie wypacam się na sali do fitnessu. Mimo wszystko efekty w pewnym momencie przestały się ujawniać. Doszłam więc do wniosku, że moje ciało potrzebuje "kopa".

Zaczęłam chodzić na siłownie, bo zawsze miałam problem z ćwiczeniem "podłogówek". Nie porwała mnie absolutnie Chodakowska. Nie mogłam ćwiczyć przy jej relaksującej muzyce i znużonym głosie.

Wiem, że wiele kobiet dzięki niej uzyskało figurę marzeń, ale mnie ona nie motywuje.
Pojawiła się też Mel B, Tiffany i Jillan. Wszystkie trzy na pewno bardzo na plus, ale ich treningi nie różniły się praktycznie niczym od tego co robiłam na sali fitness, dlatego po pewnym czasie przestałam je robić.


Następnie natrafiłam na Insanity. Już wiele razy przekonywałam siebie, że powinnam zacząć ten trening, ale nigdy nie czułam się na siłach. Oglądałam trening próbując się przygotować na to co mnie czeka, ale nigdy nie byłam gotowa. Teraz kiedy potrzebuje, aby moje kolejne 3kg uciekły szybciej niż pragnę postanowiłam zmotywować się do działania.

Przeczytałam gdzieś, że najlepiej jest publikować efekty na stronie internetowej, żeby się zmotywować.
Mój plan na ten tydzień:
Sobota: Fit Test
Niedziela: Plyometric Cardio Circuit
Poniedziałek:Cardio Power & Resistance
Wtorek: Cardio Recovery
Środa: Pure Cardio
Czwartek: Plyometric Cardio Circuit
Piątek: Odpoczynek

Już za kilka dni (2-3 dni) update'uje posta o wyniki Fit Testu i swoje wymiary w cm. Żeby za 60 dni było co porównywać.

Trzymajcie kciuki i dajcie znać czy kiedyś próbowaliście :)



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Must have na kwiecień + moje włosy nie lubią silikonów

Witam was w nowym miesiącu. Kwiecień u mnie rozpoczął się trochę z przytupem - kilka wzlotów i kilka upadków. Dużo pracy nad sobą i dużo pracy na uczelni. Każdą wolną chwilę spędzam na siłowni, lub ciesząc się wiosną, ewentualnie ucząc się do kolosów.

Jak u każdego studenta - krucho z moim budżetem, dlatego próbuje opracować jakąś strategię oszczędzania, aby starczyło mi na wydatki, zakupy i żeby odłożyć coś na jakiś wyjazd. Szukam nawet pracy na pół etatu, bo w końcu na uczelni zrobiło się luźniej i może w końcu uda mi się coś zarobić.

Wracają do tematu postu. Stwierdziłam, że moje zbieranie pieniędzy na kosmetyki powinno mieć jakiś sens, że powinnam wybierać kosmetyki które potrzebuję w danej chwili i jakąś rozsądną ich ilość w danym miesiącu.

Oto lista tego miesiąca:


1. Pędzel Hakura H54 - do nakładania podkładu. Bardzo zachwalany, podoba mi się bardziej niż te 'płaskie', które są tak popularne i zazwyczaj kojarzone z podkładami. Jak dla mnie tamte zupełnie odpadają, nie podoba mi się zupełnie sposób w jaki nakłada się nimi podkład.

2. Perfumy Jimmy Choo Flash. Długo się zastanawiałam nad wyborem nowych perfum, porzucam więc pod koniec tego miesiąca swoją ukochaną euphorię od CK właśnie dla tego cuda. Mam nadzieje, że się polubimy.

3. John Frieda Full Repair - ten spray do środy jest na przecenie w rossmannie i zastanawiam się bardzo czy sobie go nie zafundować, bo później wróci do regularnej ceny i będę płakać. Narazie biję się z myślami i czekam, Pewnie przeszukam internet w poszukiwaniu recenzji.

4. Szczoteczka do rzęs od inglot. To mój zakup totalnie MUST HAVE. Dość posklejanych rzęs! Taka szczoteczka może uratować nasze rzęsy nawet jeśli potraktujemy je najgorzą maskarą na świecie. No może nie uratować, ale na pewno poprawi ich wygląd :)

5. Korektor Pro Longwear od MAC. Jeden z dwóch najpopularniejszych korektorów od MAC. Najchętniej chciałabym mieć obydwa, ale jako że ich cena jest dość wysoka, a ten ma różnorodniejsze zastosowanie (nadaje się pod oczy) to został on moim faworytem.

I na sam koniec muszę jeszcze powiedzieć, że odkryłam, że silikony jednak moim włosom całkowicie nie służą. Odkryłam to kupując Szampon Alterra i Olejek też tej firmy.








Bardzo polecam :) Są stosunkowo tanie i dobre. Włosy są miękkie i fajnie się  układają. Na efekty po olejowaniu na pewno jeszcze będę sporo musiała poczekać. Zastanawiam się czy nie robić zdjęć włosom i nie porównywać efektów :)

About Me

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka