poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Must have na kwiecień + moje włosy nie lubią silikonów

Witam was w nowym miesiącu. Kwiecień u mnie rozpoczął się trochę z przytupem - kilka wzlotów i kilka upadków. Dużo pracy nad sobą i dużo pracy na uczelni. Każdą wolną chwilę spędzam na siłowni, lub ciesząc się wiosną, ewentualnie ucząc się do kolosów.

Jak u każdego studenta - krucho z moim budżetem, dlatego próbuje opracować jakąś strategię oszczędzania, aby starczyło mi na wydatki, zakupy i żeby odłożyć coś na jakiś wyjazd. Szukam nawet pracy na pół etatu, bo w końcu na uczelni zrobiło się luźniej i może w końcu uda mi się coś zarobić.

Wracają do tematu postu. Stwierdziłam, że moje zbieranie pieniędzy na kosmetyki powinno mieć jakiś sens, że powinnam wybierać kosmetyki które potrzebuję w danej chwili i jakąś rozsądną ich ilość w danym miesiącu.

Oto lista tego miesiąca:


1. Pędzel Hakura H54 - do nakładania podkładu. Bardzo zachwalany, podoba mi się bardziej niż te 'płaskie', które są tak popularne i zazwyczaj kojarzone z podkładami. Jak dla mnie tamte zupełnie odpadają, nie podoba mi się zupełnie sposób w jaki nakłada się nimi podkład.

2. Perfumy Jimmy Choo Flash. Długo się zastanawiałam nad wyborem nowych perfum, porzucam więc pod koniec tego miesiąca swoją ukochaną euphorię od CK właśnie dla tego cuda. Mam nadzieje, że się polubimy.

3. John Frieda Full Repair - ten spray do środy jest na przecenie w rossmannie i zastanawiam się bardzo czy sobie go nie zafundować, bo później wróci do regularnej ceny i będę płakać. Narazie biję się z myślami i czekam, Pewnie przeszukam internet w poszukiwaniu recenzji.

4. Szczoteczka do rzęs od inglot. To mój zakup totalnie MUST HAVE. Dość posklejanych rzęs! Taka szczoteczka może uratować nasze rzęsy nawet jeśli potraktujemy je najgorzą maskarą na świecie. No może nie uratować, ale na pewno poprawi ich wygląd :)

5. Korektor Pro Longwear od MAC. Jeden z dwóch najpopularniejszych korektorów od MAC. Najchętniej chciałabym mieć obydwa, ale jako że ich cena jest dość wysoka, a ten ma różnorodniejsze zastosowanie (nadaje się pod oczy) to został on moim faworytem.

I na sam koniec muszę jeszcze powiedzieć, że odkryłam, że silikony jednak moim włosom całkowicie nie służą. Odkryłam to kupując Szampon Alterra i Olejek też tej firmy.








Bardzo polecam :) Są stosunkowo tanie i dobre. Włosy są miękkie i fajnie się  układają. Na efekty po olejowaniu na pewno jeszcze będę sporo musiała poczekać. Zastanawiam się czy nie robić zdjęć włosom i nie porównywać efektów :)

1 komentarz :

  1. Jestem za tym, żebyś robiła zdjęcia :) fajnie jest mieć potem porównanie

    co d Alterry, ja również lubię ich kosmetyki, ale ostatnio na jeden szampon (z kofeiną) moja skóra głowy zareagowała mega swędzeniem - myślałam, ze włosy sobie wyrwę :D natomiast wszystkie inne szampony jak i odżywki były bez zarzutu, szczególnie patrząc na cenę i skład

    OdpowiedzUsuń

About Me

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka