sobota, 29 listopada 2014

Jesienne nowości do włosów.

Jesień zawitała do nas już na dobre. Szczerze powiedziawszy to jest już coraz bliżej zimy. Aż się nie chce wierzyć, że już za tydzień mikołajki.
Ostatni miesiąc był u mnie bardzo zapracowany i dodatkowo moja lustrzanka odmówiła posłuszeństwa, dobrze, że już do mnie wróciła.
Ostatnio też nie miałam okazji dobrze zaszaleć z kosmetykami. Uporczywie zbieram na szczoteczkę Clarsonic, aby móc sobie sprawić prezent na mikołajki. Promocja w Rossmannie mnie nie przekonała w tym roku, nie miałam też jakiś zachcianek w Rossmannie. Ostatnio stawiam na pielęgnacje.
Dzisiaj o włosach.



Walczę z wypadaniem już od jakiegoś czasu, ponieważ moje osłabione włosy mają do tego skłonność. Czeka mnie jeszcze jedno radykalne cięcie zanim zetnę wszystkie zniszczone włosy.
A teraz do pielęgnacji. Pokochałam olejowanie wraz z dniem, kiedy pierwszy raz weszłam na bloga Anwen. Dlatego ostatnio do mojej pielęgnacji dołączył Dabur, Vatika, Olej do włosów z czarnuszki. Dla osób zaczynających olejowanie na pewno będzie spisywał się bardzo dobrze. Jak dla mnie pozostawia on mały niedosyt i chociaż  nie jestem jeszcze nawet w połowie buteleczki, to wiem jedynie, że moje końcówki bardzo się z nim polubiły. Nie zauważyłam przyspieszonego wzrostu włosów, ani jakiegoś świetnego działania na samą ich kondycję. Nie poddaję się, wierzę, że być może po regularnym zużywaniu olejku i dobicia do dna, uznam, że ten olej jest niezastąpiony. Na dzień dzisiejszy niestety się tak nie czuję. Być może teraz pola na jakiś sezamowy.
Kolejne produkty to Maska i Szampon od Seboradin FitoCell. Z maską polubiłam się od pierwszego użycia. Świetnie nawilża włosy, które są po niej gładkie i miękkie. Nie mogę przestać ich dotykać, są takie cudowne w dotyku!
Kolejna maska firmy Seboradin pachnie tak cudownie, kocham ten długo utrzymujący się zapach. Jak widzicie prawie dobiła już dna.



Ostatnio wróciłam też do sławnego ElixiruOdżywczego z L'Oreala który służy mi do zabezpieczania końcówek oraz olejku Brzoza&Pomarańcza Alterra. Oczywiście w dalszym ciągu używam maski Kallosa Keratin. Chociaż mam ochotę wypróbować Chocolate i Color.

Długo mnie nie było, teraz już będę częściej, obiecuję :) W planach mam post z denkiem, nowości z kolorówki i recenzję sływnej maski Glamglow.

42 komentarze :

  1. Baaardzo lubię takie wpisy ponieważ lubie testować nowości do włosów (są moją obsesją) :))
    Od Ciebie na pewno przygarnę olejek z Alterra :))
    Dodaje do obserwowanych :**

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na recenzję maski Glam Glow ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, ja używałam szamponu z czarnuszką z Vatiki i bardzo sobie chwalę, ten olej też czeka aż go zamówię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zapach olejku z Alterry:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem tego oleju z czarnuszki, teraz używam z wiesiołka, ale już mi się kończy i rozglądam się za czymś nowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam te produkty z Seboradin i u mnie nic nie robiły

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś Sebordin na wzmocnienie włosów, nie pamiętam który to była ale całkiem przyjemny był w użyciu a włosy moje tez go lubiły.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam podobny olejek z gliss kura i bardzo go lubię xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zrobiłam sobie dość długą przerwę w olejowaniu włosów i chyba czas najwyższy do regularnych zabiegów wrócić :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile olejków! Szkoda, że za nimi nie przepadam - inaczej może bym się na nie skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uwielbiam olejki :) Na twarz, włosy, ciało... do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam od dłuższego czasu już maski Seboradin przeciw wypadaniu włosów i mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tonik w spray'u z Seoboradinu, ale nie zauważyłam jakichś spektakularnych efektów. Przy tego typu produktach zdecydowanie brakuje mi regularności, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przy włosach potrzebna jest systematyczność :(

      Usuń
  14. ja mam lotion seboradin ale z innej serii czeka na swój debiut

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama muszę spróbować jakiegoś olejku z Alterry:)

    OdpowiedzUsuń
  16. produkty Seboradin są na prawdę dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Musze wreszcie sprobowac tego olejku z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No właśnie - zdecydowałaś już czy chcesz Clarissonic czy moze którąś z wersji Luny?:) A co do mijającego czasu - ja również nie mogę uwierzyć, że już Mikołajki. A za chwilę święta... Jak byłam na studiach. bardziej czułam tę atmosferę. Obecnie chyba nawet nie bardzo mam czas skojarzyć, że zaczyna się okres przedświąteczny :)
    Ja niestety z systematycznym olejowaniem włosów mam problem. Olejuję może raz na miesiąc... Ciekawa jestem jakie miałabym efekty robiąc to systematycznie,.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli zaczynam widzieć efekty olejowania :) Co prawda nadal szukam tego cudownego oleju, który by uczynił moje włosy najpiękniejszymi na świecie, ale już na pewno wiem,że olej kokosowy zupełnie nie służy moim włosom - natomiast jest świetny do demakijażu.
      Co do Clarsonica - jak pisałam posta byłam przekonana, że chcę własnie jego, ale teraz to już sama nie jestem pewna. Muszę chyba się przejść i pomacać Lunę. Dość dużym argumentem jest to, że nie trzeba zmieniać jej szczoteczek i da się ja łatwiej wyczyścić :)

      Usuń
  19. Kuszą mnie kosmetyki Seboradin. Moje włosy ostatnio wypadają w takich ilościach, że najwyższy czas zacząć ostro działać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdzieś już się spotkałam z marką Seboradin, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie ; )) Chętnie wypróbuję przy najbliższej okazji ; ))

    OdpowiedzUsuń
  21. olejek Elseve miałam i z przyjemnością używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje włosy się niekoniecznie z olejkiem z Vatiki, za to z Alterry bardzo :) No i ten zapach! Ciekawi mnie ten Eliksir Odżywczy, z chęcią bym go wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje włosy aktualnie nie są w jakimś super stanie ale nie są też zniszczone są takie w miarę tylko ciągły problem końcówki i rozczesywanie... i uporczywy świąd skóry głowy z którym walczę

    OdpowiedzUsuń
  24. ten olejek z Elseve świetnie się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawiła mnie maska Seboradin, może dam jej szansę, gdy uszczuplę swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten olejek z L'oreala jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zainteresowałaś mnie tymi dwoma ostatnimi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kuszą mnie te produkty z seboradin. Bardzo głośno o nich w blogosferze :)

    P.S Zapraszam na gwiazdkowe rozdanie  
    http://esm-beauty.blogspot.com/2014/12/gwiazdkowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie bym spróbowała tego olejku z Loreal :-) a mój olejek właśnie na wykończeniu... ;-))

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie jestem "włosomaniaczką", także powyższe produkty są mi obce;) Przede wszystkim nie mam cierpliwości do olejowania :P
    Czekam z niecierpliwością na denko, bo są to moje ulubione posty:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Widzę jeden z moich ulubionych olejków :) alterra brzoza i pomarańcza :) co do seboradinu jeszcze nie miałam tej serii, ale z tego co wiem to jest to dość drogi wydatek. Poczekam na więcej opinii w sieci, na razie nie chcę ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam niestety nic z Twoich produktów :(

    OdpowiedzUsuń
  33. "Vatikę" znam tylko "klasyczną" - bardzo ją lubię!

    Lubię też olejek pomarańczowy Alterry. Używam go najczęściej do skóry.

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam tylko olejek z Alterra :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja obecnie używam do włosów tylko produktów Macadamia:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam ten olejek z Alterry do olejowania włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam kiedyś maskę do włosów z IF i bardzo sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń

About Me

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka