poniedziałek, 7 września 2015

Dark Angels - węglowy detoks dla twarzy.

Bardzo długo zastanawiałam się nad jego zakupem. Wydawało mi się, że może być zbyt silny do mojej buzi. a przynajmniej tak sugerowały ekspedientki w sklepie Lush. Poleciły mi wypróbować najpierw Coalface, mydło, które można używać codziennie.

Niestety chęć dogłębnego, szybkiego oczyszczenia twarzy z wszystkich niedoskonałości zwyciężyła i w końcu zakupiłam Dark Angels.

W przypadku Angels on Bare Skin 100g produktu wydawało mi się ilością niewielką i nie będę miała problemu, aby zużyć produkt przed upływem ważności. Natomiast 100g w przypadku Dark Angels jest ilością ogromną. Po pierwsze, produkt jest zbity, jest go naprawdę dużo, a do oczyszczenia całej twarzy potrzebujemy dosłownie odrobiny.

Jeśli ktoś planuje zakup to myślę, że spokojnie mógłby kupić z kimś na pół, bo w ciągu 3 miesięcy nie będzie sam w stanie zużyć całego opakowania.


Skład prezentuje się następująco:

Rhassoul Mud , Cold Pressed Organic Avocado Oil (Persea gratissima) , Glycerine , Powdered Charcoal , Black Sugar (sucrose) , Sodium Lauroyl Sarcosinate , Fragrance , Sandalwood Oil (Santalum austro-caledonicum vieill and Fusanus spicatus) , Rosewood oil (Aniba rosaeodora) , *Linalool , *Farnesol . *Occurs naturally in essential oils

Posiada charakterystyczny mocny, lekko duszący zapach. Myślę, że jest to spowodowane olejkiem z drzewa sandałowego i oczywiście węglem.




Ja używam go maksymalnie dwa razy w tygodniu, a stosowanie go częściej może podrażnić skórę, zwłaszcza jeśli nie posiada się bardzo tłustej skóry. Zdecydowanie nawet raz w tygodniu będzie wystarczający.

Bardzo się polubiłyśmy. Pozostawia skórę idealnie czystą, gładką. Świetnie radzi sobie z oczyszczaniem porów, a skóra jest miękka i wygląda na zdrową.





 

Zdecydowanie ląduje na liście moich ulubieńców. Minusem jest oczywiście krótki okres ważności produktu przy tak dużej ilości czyścika.
I potrafi zrobić okropny bałagan w łazience, mycie umywalki macie gwarantowane, ale zapewniam, że naprawdę warto.

Podsumowując:

Dla kogo? Dla osób, które borykają się z niedoskonałościami, które chcą oczyścić skórę z sebum i potrzebują mocnego złuszczenia.

Jak często? Na pewno nie codziennie, bo tak jak pisałam wyżej jest dość silny. Skórze mieszanej sugerowałabym używać raz w tygodniu, natomiast osoby, które mają problem z kontrolą produkcji sebum mogą stosować częściej, myślę dwa, maksymalnie trzy razy w tygodniu.

Najlepiej samemu zobaczyć jaka częstotliwość naszej skórze służy.

Cena: 11€ /100g & 22€/200g


 

About Me

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka